
Wellbeing w firmie – nie tylko raz w roku
Pomaganie innym to coś więcej niż dorzucenie się raz do puszki WOŚP albo do Szlachetnej Paczki. A zmiana nawyków żywieniowych nie polega wyłącznie na odrzuceniu coli z cukrem na rzecz coli zero. Coraz więcej osób rozumie, że dbanie o dobrostan jest złożonym, długofalowym procesem. W dodatku takim, który można zmierzyć i ocenić jego realne efekty.
Czym właściwie jest wellbeing i do czego jest potrzebny?
Wellbeing definiuje się jako stan równowagi, w którym człowiek ma zaspokojone swoje potrzeby i czuje się bezpiecznie i komfortowo. Na wellbeing składa się wiele aspektów, między innymi:
- zdrowie fizyczne,
- zdrowie psychiczne,
- równowaga finansowa,
- relacje społeczne,
- poczucie celu i sensu w życiu.
Na drodze do osiągnięcia równowagi w tych aspektach stoi wiele przeszkód, takich jak stres, problemy ze snem, niewłaściwa dieta, wypalenie zawodowe, brak poczucia przynależności, brak rozwoju.
Kto odpowiada za wellbeing?
Wellbeing omawiany jest często albo w kontekście pracy, albo szerzej w odniesieniu do całego życia. To błędne myślenie. W rzeczywistości obie te płaszczyzny łączą się ze sobą. Trudno przecież mieć w pełni uporządkowane, harmonijne życie od 9:00 do 17:00, a po pracy być kłębkiem nerwów z powodu wyzwań, z którymi trudno sobie poradzić. Lub odwrotnie – przez weekend żyć pełnią życia, a w pracy codziennie walczyć o przetrwanie.
Dlatego dbanie o wellbeing nie jest wyłącznie prywatną sprawą pracownika. Nie można też całości odpowiedzialności za wellbeing w pracy przerzucić na firmę, ponieważ często problemy z dobrostanem człowieka zaczynają się poza miejscem pracy. Dopiero współdziałanie pracowników i pracodawców może dać zadowalające efekty i prawdziwe korzyści dla obu stron. A wszystkim przecież powinno zależeć na tym, żebyśmy dobrze czuli się ze sobą, bo w pracy spędzamy jedną trzecią swojego życia.
Ale tu też jest jedna ważna rzecz. Firma to nie tylko HR. Przerzucenie całej odpowiedzialności za dobrostan pracowników na jeden dział nie jest rozwiązaniem. Bo to, jak jesteśmy traktowani na co dzień i jak się czujemy, zależy od wielu ludzi na różnych poziomach w organizacji.
W ostatnich latach na popularności zyskało powiedzenie, że nie odchodzimy od firm, tylko od złych, toksycznych szefów. To oczywiście ważny aspekt, żeby kadra kierownicza oprócz dowożenia wyników biznesowych, zwracała też uwagę na jakość relacji, możliwości rozwoju i samopoczucie swoich ludzi. Ale szeregowi pracownicy także są ważni. To, jak się ze sobą na co dzień komunikują, jak rozwiązują problemy i z jakim nastawieniem wykonują obowiązki rzutuje na kulturę organizacyjną i atmosferę – każdego dnia.
Jak pracownicy i pracodawcy mogą dbać o dobrostan?
Zanim w ogóle zaczęło się mówić o wellbeingu pracowników, wielką popularność zyskało pojęcie work-life-balance. Ten termin często rozumiano zbyt dosłownie jako rozdzielenie czasu pracy od czasu prywatnego. Work-life-balance oznaczało najprościej, żeby nie siedzieć w biurze po godzinach, nie odbierać służbowego telefonu na wakacjach i nie opuszczać występu dziecka na szkolnym przedstawieniu z powodu pilnego projektu w pracy.
Dziś brzmi to bardzo naiwnie. Bo czasem naprawdę trudno oddzielić grubą kreską czas pracy od czasu wolnego. Współczesne środowisko pracy się zmieniło. W wielu firmach przecież można przyjść do biura z psem albo mieć elastyczne godziny pracy uwzględniające konieczność wcześniejszego odebrania dziecka z przedszkola albo wizyty u lekarza. Oczywiście wellbeing to między innymi łączenie życia zawodowego z życiem po pracy (dziś częściej nazywane work-life-integration), ale nie tylko. Wellbeing to także nawyki żywieniowe, profilaktyczne badania, relacje między ludźmi.
Wzmożone zainteresowanie dobrostanem pracowników, a w szczególności ich zdrowiem fizycznym i psychicznym mogliśmy obserwować w trakcie pandemii Covid-19. Wówczas wiele badań ujawniło narastające problemy związane z izolacją, brakiem poczucia bezpieczeństwa, alienacją społeczną. Krótkoterminowo na popularności zyskały konsultacje psychologiczne online. Długoterminowo zaczęliśmy rozumieć, że złożonych problemów nie rozwiąże kolejny benefit. Tu jest potrzebne szerokie spojrzenie na środowisko pracy i różne jego aspekty.
Jak pracodawca powinien dbać o wellbeing w firmie?
W tym obszarze można wymienić wiele aspektów:
- Komunikacja – właściwy przepływ informacji pomaga w uniknięciu nieporozumień. Gdy firmowe maile są zrozumiałe i trafiają do odpowiednich osób we właściwym czasie, zdecydowanie łatwiej zrozumieć nawet najbardziej niepopularne decyzje. Z niewłaściwego przepływu informacji bierze się poczucie braku sensu, niska motywacja, obawy przed zwolnieniem czy poczucie niesprawiedliwości przy podwyżkach i awansach.
- Dobrze zaprojektowane procesy – podstawa pracy w każdym dziale. Jeśli każdy wie, co ma robić i dlaczego, zdecydowanie łatwiej o poczucie dobrostanu w pracy. Niejasne zakresy odpowiedzialności, brak określonych, mierzalnych celów lub wyznaczanie celów niemożliwych do realizacji czy dobieranie nieodpowiednich narzędzi do pracy to najczęstsze powody frustracji i wypalenia zawodowego.
- Dbanie o zdrowie pracownika – to szerokie spektrum działań. Nie powinno kończyć się na zapewnieniu prywatnej opieki medycznej, która jest standardem w większości korporacji. Odpowiedzialny pracodawca, który chce zadbać o wellbeing, może organizować badania profilaktyczne, Dni Zdrowia, masaże biurowe czy konsultacje dietetyczne.
- Integracja pracowników – nie chodzi o wyjazd integracyjny na weekend z licznymi atrakcjami i motywacyjną przemową prezesa albo profesjonalne warsztaty teambuildingowe. Okazje do rozmowy i poznawania siebie nawzajem można znaleźć znacznie częściej. Pomoże w tym zorganizowanie cyklicznych wspólnych śniadań, aktywności sportowe, do których firma przystępuje jako drużyna, albo proste wydarzenia takie jak Pizza Day czy firmowe Mikołajki.
- Docenienie – pracowników warto chwalić i doceniać niezależnie od stanowiska, w końcu wszyscy razem pracujemy na sukces. Wiele firm organizuje paczki na święta dla pracowników, prezenty dla ich dzieci, świętowanie urodzin czy upominki jubileuszowe.
Jak pracownik może samodzielnie zadbać o swój wellbeing?
A jak Ty możesz zadbać o swój wellbeing? Jest wiele sposobów na to, żeby poprawić dobrostan swój i innych:
- Wychodź z inicjatywą – nie bój się zgłaszać swoich pomysłów. Możesz zaproponować wiele rozwiązań, które usprawnią pracę, pomogą w komunikacji albo będą sprzyjać integrowaniu się ludzi z różnych działów.
- Zadbaj o podstawy swojego zdrowia – możesz dopilnować tego, żeby spać odpowiednio długo, pić właściwą ilość wody, jeść regularnie i zrezygnować z używek. Regularny ruch to także zadanie dla Ciebie.
- Pomagaj innym i nie bój się prosić o pomoc – wiele problemów można rozwiązać jeszcze zanim eskalują i staną się barierą nie do pokonania. Jeśli widzisz, że ktoś ma problem, okaż wsparcie. Jeśli potrzebujesz pomocy, poproś o nią – wokół nie brakuje życzliwych ludzi, którzy okażą życzliwość.
- Stawiaj granice – jeśli otrzymujesz zadanie, którego nie jesteś w stanie wykonać, otwarcie zgłaszaj zastrzeżenia. Jeśli widzisz, że ktoś swoim zachowaniem narusza Twoją godność czy wartości, koniecznie powiedz o tym. Milczenie często bywa odbierane jako przyzwolenie.
Czy wellbeing można mierzyć?
Tak. Dobrostan w pracy opisuje wiele konkretnych wskaźników, które można monitorować. O kondycji organizacji mogą wiele powiedzieć takie wskaźniki jak rotacja pracowników, poziom zaangażowania czy absencja. Konkretne liczby pokazują, jak zmienia się podejście firmy do pracowników i pracowników do firmy. Dlatego prawdziwy wellbeing to nie działania na pokaz raz w roku, a codzienne drobne zmiany na różnych poziomach, które budują środowisko pracy, w którym można na co dzień poczuć się komfortowo.[cite: 1]

