Powroty z wakacji. Dlaczego wrzesień jest naszym drugim styczniem?

Będziemy wcześniej wychodzić z pracy. Zaczniemy regularnie ćwiczyć. Przestaniemy odkładać ważne rozmowy. Lepiej zorganizujemy swój dzień. Znajdziemy więcej czasu dla bliskich. Będziemy mniej się spieszyć.
Udostępnij:

Co roku obiecujemy sobie, że po wakacjach będzie inaczej.

Brzmi znajomo? Choć kalendarz podpowiada, że nowy początek przypada 1 stycznia, psychologowie od lat zwracają uwagę na zjawisko nazywane „efektem nowego początku”. To momenty, w których łatwiej uwierzyć, że możemy coś zmienić. Początek roku szkolnego, nowa praca, urodziny, przeprowadzka czy właśnie powrót z wakacji sprawiają, że chętniej zamykamy jeden etap i z większą energią otwieramy kolejny.

Nie próbuj po wakacjach zmieniać całego życia. Wybierz jedną dobrą rzecz z urlopu i nie pozwól jej zostać tylko wakacyjnym wspomnieniem.

Wrzesień jest jednym z takich momentów.

Wracamy do biur z opalenizną, zdjęciami z urlopu i przekonaniem, że tym razem nie damy się wciągnąć w ten sam wir spotkań, maili i niekończących się zadań. Jeszcze pamiętamy smak porannej kawy wypitej bez pośpiechu, długie rozmowy przy kolacji czy spacery, podczas których nikt nie sprawdzał służbowego telefonu.

Problem w tym, że już po kilku dniach bardzo łatwo wrócić do dawnych przyzwyczajeń. Nie dlatego, że zabrakło nam motywacji. Dlatego, że wracamy do tych samych kalendarzy, tych samych procesów i tych samych schematów działania. Być może więc najważniejszym pytaniem po wakacjach nie jest:

„Co chcę zmienić?”

Znacznie ciekawsze brzmi:

„Co z wakacji chcę zachować?”

Może to wspólne śniadanie z rodziną raz w tygodniu. Może przerwa na spacer zamiast kolejnej kawy wypitej przy komputerze. Może odkładanie telefonu podczas kolacji. A może zwyczaj, który wydaje się najmniejszy ze wszystkich – codzienna rozmowa z kimś, z kim pracujemy.

Bo prawdziwa zmiana rzadko zaczyna się od wielkich postanowień. Znacznie częściej zaczyna się od jednej małej decyzji, którą potrafimy powtarzać każdego dnia.

Wrzesień nie musi być drugim styczniem.

Może być po prostu dobrym momentem, by przypomnieć sobie, jak chcieliśmy żyć, kiedy mieliśmy na to trochę więcej czasu.

Najgorsze, co możemy zrobić po wakacjach, to rozpakować walizkę i spakować z powrotem wszystkie stare nawyki.

Nie wracaj z urlopu z walizką pełną postanowień.

Zabierz tylko jedną rzecz.

  • Kończenie pracy o rozsądnej godzinie.
  • Wspólne śniadanie z rodziną.
  • Spacer bez telefonu.
  • Lunch z ludźmi, a nie przy komputerze.
  • Telefon poza stołem podczas kolacji.
  • Piętnaście minut ciszy każdego dnia.
  • Więcej rozmów. Mniej pośpiechu.

Bo czasem jedna dobra zmiana zostaje z nami na dłużej niż dziesięć ambitnych postanowień.

Udostępnij:

Zadbaj
o zdrowie
i atmosferę
w Twojej
firmie