
Samotność nie siedzi w domu. Coraz częściej siedzi przy biurku.
Samotność. Najbardziej niedoceniany koszt współczesnej pracy.
Przez lata mówiliśmy o wypaleniu zawodowym, stresie i braku zaangażowania. Dziś coraz więcej badań pokazuje, że pod wieloma z tych zjawisk kryje się problem, o którym mówi się znacznie rzadziej – samotność.
Światowa Organizacja Zdrowia uznała samotność i izolację społeczną za jedno z najważniejszych wyzwań zdrowia publicznego XXI wieku. Z kolei badania Gallupa pokazują, że około co piąty pracownik na świecie doświadcza samotności w pracy, a osoby, które czują się samotne, znacznie częściej deklarują stres, spadek motywacji i rozważają zmianę pracodawcy.
Bo być może największym wyzwaniem współczesnych organizacji nie jest już to, jak ludzie pracują. Tylko to, czy czują, że pracują z ludźmi.
Samotność nie oznacza dziś braku ludzi wokół. Można codziennie uczestniczyć w spotkaniach, prowadzić projekty, wymieniać dziesiątki wiadomości na Teamsie i nadal mieć poczucie, że nikt naprawdę nas nie zna.
Dlatego samotność coraz częściej nie mieszka w domach. Mieszka przy biurkach. W salach konferencyjnych. Na Teamsie. W open space'ach pełnych ludzi.
Najczęściej nie rzuca się w oczy. To nowa osoba, która zna już wszystkie procedury, ale nadal nie czuje się częścią zespołu. To pracownik wracający po dłuższej nieobecności. Introwertyk, który nigdy pierwszy nie podejdzie do grupy. A czasem ktoś, kto pracuje w firmie od wielu lat, lecz po kolejnej reorganizacji przestał mieć poczucie, że naprawdę gdziekolwiek przynależy.
Nie bez powodu coraz więcej naukowców mówi dziś o mózgu społecznym w biznesie. Badania prowadzone przez Nicholasa Christakisa i Jamesa Fowlera pokazują, że relacje społeczne wpływają nie tylko na nasze samopoczucie.
Oddziałują również na zdrowie, sposób podejmowania decyzji i gotowość do współpracy. Człowiek jest gatunkiem społecznym – przez tysiące lat nasz mózg rozwijał się nie po to, by funkcjonować w izolacji, lecz we wspólnocie.
To dlatego atmosfera w pracy nie jest miękkim benefitem. Jest częścią infrastruktury organizacji.
I choć ogromną rolę odgrywają liderzy oraz działy HR, kultura organizacyjna nie powstaje wyłącznie w strategiach, procedurach czy prezentacjach. Rodzi się w codziennych interakcjach. W tym, czy zauważymy nową osobę. Czy zaprosimy ją na wspólny lunch. Czy po weekendzie naprawdę zapytamy: „Jak się masz?” i zaczekamy na odpowiedź. Czy zrobimy miejsce przy stole.
Bo właśnie z takich drobnych gestów rodzi się coś, czego nie da się wpisać do regulaminu ani opisać w strategii employer brandingu.
Poczucie, że naprawdę należymy do zespołu.
Samotność w pracy w liczbach
- 1 na 5 – Pracowników na świecie przyznaje, że przez znaczną część poprzedniego dnia czuł się samotny.
- 64% – Rzadziej samotność deklarują pracownicy zaangażowani niż osoby niezaangażowane.
- Gallup: Poczucie sensu pracy i więzi z zespołem skuteczniej ogranicza samotność niż sama obecność innych ludzi w biurze.
Zarządzasz zespołem?
Zatrzymaj się na chwilę. Czy jest w Twoim zespole ktoś, kto od dawna może czuć się samotny... tylko jeszcze nikt tego nie zauważył?
A może właśnie teraz pomyślałeś lub pomyślałaś o konkretnej osobie?
