Coraz więcej firm inwestuje w programy wellbeingowe, jednak wciąż niedocenianym czynnikiem wpływającym na efektywność zespołów jest sposób odżywiania pracowników. Najnowszy raport “Żywieniowe nawyki pracujących Polaków 2025/2026” pokazuje niepokojący obraz – niewłaściwe nawyki żywieniowe mają bezpośredni, mierzalny wpływ na produktywność, koncentrację i ogólną jakość wykonywanej pracy.
Głód jako wróg produktywności
Najbardziej bezpośrednim skutkiem niewłaściwego odżywiania w pracy jest spadek zdolności koncentracji spowodowany głodem. Dane są alarmujące – aż 68% pracowników przyznaje, że kiedy są głodni, trudno im wykonywać swoje obowiązki. Problem nie jest abstrakcyjny ani marginalny – dotyczy niemal 7 na 10 zatrudnionych.
Różnice między grupami są wyraźne. Kobiety deklarują ten problem częściej niż mężczyźni (71% vs 64%), co może wynikać z większej wrażliwości na wahania poziomu glukozy. Młodsi pracownicy są zdecydowanie bardziej podatni – aż 76% osób w wieku 18-25 lat zgłaszało, że głód utrudnia im skupienie. Wraz z wiekiem wskaźnik ten stopniowo spada, a starsze osoby nieco rzadziej doświadczają trudności w pracy z powodu głodu (62% w grupie 56+).
Skala problemu jest jeszcze większa, gdy spojrzymy na częstotliwość występowania głodu w pracy. Aż 36% badanych wskazało, że często pracuje z uczuciem głodu, a w grupie 18-25 lat problem dotyczył już co drugiej osoby (50%). W przypadku osób powyżej 56 roku życia ten odsetek spadł do 23%, co może wynikać zarówno z bardziej uporządkowanego trybu dnia, jak i większej świadomości zdrowotnej.

Poposiłkowe zmęczenie – ukryty koszt złych wyborów
Niewłaściwe odżywianie wpływa na produktywność nie tylko przez deficyt energii, ale także przez jej nadmiar w nieodpowiednim momencie. Ponad 1/3 badanych (36%) przyznaje, że po zjedzeniu posiłku w pracy potrzebuje odpoczynku, zanim wróci do swoich obowiązków. To zjawisko szczególnie dotyka mężczyzn (38%) i najmłodszych pracowników – aż 48% osób w wieku 18-25 lat deklarowało potrzebę przerwy po posiłku.

Przyczyny tego stanu rzeczy są złożone. Zbyt obfite porcje, wysoka zawartość tłuszczów i cukrów prostych w posiłkach prowadzą do gwałtownych wahań poziomu glukozy we krwi. Po szybkim wzroście następuje równie gwałtowny spadek, co wywołuje uczucie senności i spadek koncentracji. W grupie osób z otyłością problem jest jeszcze bardziej wyraźny – mogą za nim stać zarówno większe objętości posiłków, jak i zaburzenia gospodarki węglowodanowej, które u osób z nadwagą występują częściej.
Warto zauważyć, że aż 46% pracowników przyznaje się do częstego jedzenia za dużo, zbyt obfitych posiłków. Tendencja ta jest szczególnie silna wśród osób otyłych (60%) w porównaniu do osób z prawidłową masą ciała (38%). Co więcej, 62% osób z tendencją do zbyt dużych posiłków kończyło pracę z „wilczym apetytem”, co tworzy błędne koło – głód w ciągu dnia prowadzi do przejadania się wieczorem, co z kolei wpływa na gorszą regenerację i kolejny dzień pracy z deficytem energii.

Prezentyzm – być w pracy, ale nie pracować
Złe wybory żywieniowe mają swoje konsekwencje także w dłuższej perspektywie, wpływając na samopoczucie i tempo pracy. Ponad 37% pracowników deklaruje, że z powodu dolegliwości lub obniżonego nastroju zdarza im się pracować wolniej. To zjawisko, znane jako prezentyzm, oznacza fizyczną obecność w pracy przy jednoczesnym znacznym obniżeniu efektywności.

Tryb pracy odgrywa tu kluczową rolę. Aż 51% pracowników zdalnych wskazuje, że częściej niż inni doświadczają zjawiska prezentyzmu, podczas gdy wśród osób pracujących głównie w biurze odsetek ten spadł do 33%. Może to wynikać z faktu, że w pracy zdalnej łatwiej o chaotyczne odżywianie, brak wyraźnych przerw i większą izolację społeczną, która ogranicza mobilizujący wpływ współpracowników.
Wiek także ma znaczenie. W grupie 18-25 lat aż 46% respondentów deklaruje problemy z utrzymaniem odpowiedniej dynamiki pracy, podczas gdy wśród osób 56+ ten odsetek spadł do 23%. To może wskazywać na mniejszą odporność młodszych pracowników na skutki nieprawidłowej diety lub po prostu mniej wykształcone mechanizmy radzenia sobie z dyskomfortem.
Równie istotnym czynnikiem jest masa ciała. Osoby z otyłością częściej niż pozostali zgłaszają spadek tempa pracy z powodu dolegliwości i złego samopoczucia (42%). Widać więc wyraźnie, że nadmierna masa ciała zwiększa ryzyko obniżonej produktywności w pracy, a mechanizmy te mogą być związane zarówno z wyższym poziomem zmęczenia, jak i większą podatnością na dolegliwości somatyczne.
Chroniczne zmęczenie – kiedy energia nie wraca
Silne zmęczenie w trakcie dnia pracy to kolejna konsekwencja niezdrowych nawyków żywieniowych. Aż 47% badanych przyznaje, że doświadcza intensywnego wyczerpania – zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Te liczby nie są przypadkowe – dieta uboga w składniki odżywcze, nieregularne posiłki i nadmiar produktów wysokoprzetworzonych bezpośrednio wpływają na poziom energii i zdolność do regeneracji.

Analiza według masy ciała ujawnia wyraźną korelację. W grupie osób z otyłością problem zmęczenia dotyczył aż 56% pracowników, wśród osób o prawidłowej masie ciała – 42%, a w przypadku osób z niedowagą – 37%. Te dane potwierdzają, że zaburzenia energetyczne związane z dietą mają charakter systemowy – oddziałują zarówno na sprawność poznawczą, jak i na ogólną kondycję psychofizyczną.
Warto zauważyć, że zmęczenie to nie tylko subiektywne odczucie. Przekłada się ono na konkretne zachowania w pracy – większą liczbę błędów, wolniejsze tempo wykonywania zadań, trudności z podejmowaniem decyzji i obniżoną kreatywność. W efekcie organizacja traci nie tylko na produktywności pojedynczego pracownika, ale także na jakości wykonywanej pracy.
Monotonia diety i jej konsekwencje
Jakość diety ma równie duże znaczenie co jej regularność. Badanie ujawniło, że monotonia w diecie jest powszechna – 45% pracowników przyznało, że je monotonnie, spożywając na ogół te same produkty i dania. Co istotne, aż 65% osób z tej grupy miało pod ręką niezdrowe przekąski, co sugeruje, że jednolitość diety idzie w parze z jej niską jakością.
Analiza wskaźników zdrowej diety potwierdza te obawy. Choć 55% pracowników deklarowało, że odżywia się zdrowo, wskaźnik HDI-10 (indeks zdrowej diety) pokazuje inną rzeczywistość – aż 77% ma niski poziom jakości diety, a tylko 0,5% osiąga wysoki wynik. Warzywa kilka razy dziennie jadało tylko 19% respondentów, a owoce – 14%. Tymczasem słodycze codziennie lub kilka razy dziennie spożywało 21% osób.
Wśród osób doświadczających zjawiska prezentyzmu aż 26% zjadało słodycze codziennie lub kilka razy dziennie – o 5 pkt% więcej od ogółu. Podobnie u osób, które często w ciągu dnia pracy odczuwały zmęczenie psychiczne lub fizyczne (24%). To pokazuje wyraźny związek między sięganiem po szybkie źródła energii w postaci słodyczy a obniżoną efektywnością pracy.

Niektóre grupy pracowników są szczególnie podatne na negatywne skutki niewłaściwego odżywiania. Kadra zarządzająca stanowi grupę wysokiego ryzyka. Aż 62% menedżerów pracowało więcej niż 40 godzin tygodniowo, 49% odczuwało silny stres w pracy, a 46% doświadczało znaczącego zmęczenia psychicznego i fizycznego. W tej grupie 40% często pracowano na „zwolnionych obrotach” z powodu dolegliwości lub złego samopoczucia.
Menedżerom trudno zadbać o regularne, zbilansowane posiłki – 52% przyznaje, że w pracy trudno im się odżywiać, 46% deklaruje brak czasu na zjedzenie posiłku, a 40% często pracuje z uczuciem głodu. Dodatkowo 52% miało nadmierną masą ciała, a ich zdrowie fizyczne budzi niepokój – tylko 11% określa stan zdrowia jako bardzo dobry. W kontekście stresu i długiego czasu pracy, spożycie alkoholu staje się dodatkowym czynnikiem obciążającym – 24% piło alkohol kilka razy w tygodniu, a praktycznie co dziesiąty menedżer – codziennie.
Ekonomiczny wymiar problemu
Skutki niewłaściwego odżywiania mają bezpośrednie przełożenie na wyniki organizacji. Badania pokazują, że osoby z nadwagą i otyłością mają więcej straconych godzin pracy – czyli niższą efektywność. Nie jest to ich złośliwość, a somatyczne obciążenia,




